Gwiazdy tańczą na lodzie
Albo jest ślisko albo ta łajba jest niestabilna^^
rozmowa z laska po lodzie (tajne)
tajne
sex w GTA San Andreas
sex
Ania Szarmach - Obejmij Mnie
preparation of material by Luk
www.aniaszarmach.pl - check it out!
www.myspace.com/aniaszarmach
"Obejmij mnie" which was reeased on mixtape "Święta, święta" in 2003 became a big hit. Till today over 500 thousands of people download this track from Wirtualna Polska (www.wp.pl)
Download this song:
http://mp3.wp.pl/i/sciagnij?id=81224
Lyrics:
1.
Bez miłości zima w nas
Wieje chłodem, lodem
Na ustach wiatr, smutki traw
Zamarzł czas
Bez miłości zima w nas
Czarnobiała cała
Nie cieszy nic,
nawet sny są z lodu dziś
Przyjdź do mnie więc
Jak ciepły dzień
ref.
obejmij mnie
Tylko tego jest mi brak
Przytul mnie mocno tak
Miłość lód roztopi w nas
Tak do wiosny trzymaj mnie
W każdą noc, w każdy dzień.
2.
Bez miłości zima w nas
Gorzkie słowa chowa
W zimowy sen zapada też
Na ustach śmiech
Przyjdź do mnie więc
Jak ciepły dzień
ref.
obejmij mnie...
bridge
Dziś jesteś tu
Na zawsze chcę tak zostać
Nie odchodź już
Przegoń chwile złe
Dzień po dniu
W świecie chłód
Ale między nami nie ma go już
ref.
Tylko tego jest mi brak...
Gural - Łyk ginu lodu i cin cinu + tekst
Tekst:
[ref.]
Łyk łyk Ginu, lodu i cin cinu
Buch Buch dymu Skurwysynu
Od Ka do Gie, PDG stylu...PDG Stylu...PDG Stylu...Synu x2
Pije Finlandie
Reprezentuje Pyrlandie
Wjeżdzam na impreze to jest fajnie
Patrzcie na mnie
Pytasz mnie o jointy?
Wiesz że mam je
Ciągle turlam je
I mam ich tyle że je trzymam w wannie
Nie mów nic swojej pannie
Bo sie posika
Trzęsiesz sie jak Osika
Gdy rap w głosnikach
Ding-dong
Otwórz drzwi dla hydraulika
Wchodze...naprawiam...znikam
[ref.]
Łyk łyk Ginu, lodu i cin cinu
Buch Buch dymu Skurwysynu
Od Ka do Gie, PDG stylu...PDG Stylu...PDG Stylu...Synu x2
Mówi swój chłopak-Gural
Mistrz poruty
Daj mi czteropak
Opróżnie go w 4 minuty
Mam więcej żaru niż Huty
Zgarniam wojenne łupy
Na 4 nogi kuty
Mam te korzenne ?nuty?
Bujam kluby i hale, gdy robie balet
Jak ide
Jak Korzeniowski zgarniam medale
Może sie chcwale ale...
Mam rymów pęki
Jak byłem w Norwegii
Fiordy jadły mi z ręki
Nie jestem miekki
Lubią ten rap panienki
Ten tłusty dzwięk
I...
Tne jak Edward Nożycoręki
I jak białoręki Gibon gibam sie
Mówi Gural z PDG
To już wiesz
[ref.]
Łyk łyk Ginu, lodu i cin cinu
Buch Buch dymu Skurwysynu
Od Ka do Gie, PDG stylu...PDG Stylu...PDG Stylu...Synu x2
Tibia Demon Oak Quest Summer Update 2008
Demon Oak Quest quest dodany w Summer Update 2008 niestety juz zostal wycofany przez Cipsoft poniewaz stwierdzili ze byl za latwy. Ci co zdarzyli zrobic questa mieli naprawde mnostwo szczescia.
Info:
Do wyboru sa 4 itemki:Demon Legs, Rainbow Shield, Royal Crossbow i Spellbook Of Dark Mysteries.
1.Demon Legi-arm 9
2.Rainbow Shield-mozna ja enchantowac
Energia-dodaje szybkosci +10lvl
Ogien-podnosi skill shieldingu +3 i tarcza ma jeszcze 36 shield bez enchantingu ma 30
Lod-39 shieldingu
Ziemia-przyspiesza regeneracje zycia i many orazj daje 37 shieldingu
3.Royal Crossbow-zasieg 6sqm +5atak i 3% wiecej szans na trafienie w cel
4.Spellbook Of Dark Mysteries-podnosi +3mlvl
traktor drift
4x4 na lodzie
Tirem po zamarzniętym jeziorze
Więcej na http://www.joemonster.org
Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki - zwiastun 2
Najnowsza seria przygód z jego udziałem rozpoczyna się na pustynnym południowym-wschodzie w 1957 roku -- w samym apogeum Zimnej Wojny. Indiana i jego towarzysz Mac (Ray Winstone) właśnie wymknęli się z rąk sowieckich agentów i wracają do domu. Wkrótce potem Indiana Jones dowiaduje się od dziekana swojej macierzystej uczelni -- Marshall College -- i bliskiego przyjaciela (Jim Broadbent), że jego ostatnie wyczyny nie spodobały się przedstawicielom rządu, którzy naciskają na władze uniwersytetu, aby te usunęły profesora Jonesa z uczelni. Wyjeżdżając z miasta, Indiana spotyka zbuntowanego młodego człowieka Mutta (Shia LaBeouf), który mimo tego, że żywi do profesora sporą urazę, ma też propozycję, która może spodobać się żądnemu przygód archeologowi: jeśli pomoże on Muttowi w pewnej osobistej sprawie, chłopak naprowadzi go na ślad Kryształowej Czaszki z Aktor, legendarnego przedmiotu fascynacji, przesądów i lęków.
Indiana i Mutt wyruszają do najbardziej odległych zakątków Peru -- krainy starożytnych grobowców, zapomnianych odkrywców i złotego miasta -- szybko jednak zdają sobie sprawę z tego, że nie są sami. Na trop Kryształowej Czaszki wpadli także sowieccy agenci pod wodzą zimnej jak lód i porażająco pięknej Iriny Spalko (Cate Blanchett). Sowieci wierzą, że odkrywając tajemnice czaszki będą mogli zapanować nad światem. Profesor Jones i jego młody towarzysz muszą szybko znaleźć sposób na pokrzyżowanie szyków bezlitosnym Sowietom i powstrzymanie ich przed zagarnięciem obdarzonej nadprzyrodzoną mocą Kryształowej Czaszki.
Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - Jacek Kaczmarski
Opole 1981.
Muz. i sł. Jacek Kaczmarski
To moja droga z piekła do piekła
W dół na złamanie karku gnam!
Nikt mnie nie trzyma, nikt nie prześwietla
Nie zrywa mostów, nie stawia bram!
Po grani! Po grani!
Nad przepaścią bez łańcuchów, bez wahania!
Tu na trzeźwo diabli wezmą
Zdradzi mnie rozsądek - drań
W wilczy dół wspomnienia zmienią
Ostrą grań!
Po grani! Po grani! Po grani!
Tu mi drogi nie zastąpią pokonani!
Tylko łapią mnie za nogi,
Krzyczą - nie idź! Krzyczą - stań!
Ci, co w pół stanęli drogi
I zębami, pazurami kruszą grań!
To moja droga z piekła do piekła
W przepaść na łeb na szyję skok!
"Boskiej Komedii" nowy przekład
I w pierwszy krąg piekła mój pierwszy krok!
Tu do mnie! Tu do mnie!
Ruda chwyta mnie dziewczyna swymi dłońmi
I do końskiej grzywy wiąże
Szarpię grzywę - rumak rży!
Ona - co ci jest mój książę? -
Szepce mi...
Do piekła! Do piekła! Do piekła!
Nie mam czasu na przejażdżki wiedźmo wściekła!
- Nie wiesz ty co cię tam czeka -
Mówi sine tocząc łzy
- Piekło też jest dla człowieka!
Nie strasz, nie kuś i odchodząc zabierz sny!
To moja droga z piekła do piekła
Wokół postaci bladych tłok
Koń mnie nad nimi unosi z lekka
I w drugi krąg kieruje krok!
Zesłani! Zesłani!
Naznaczeni, potępieni i sprzedani!
Co robicie w piekła sztolniach
Brodząc w błocie, depcząc lód!
Czy śmierć daje ludzi wolnych
Znów pod knut!?
- To nie tak! To nie tak! To nie tak!
Nie użalaj się nad nami - tyś poeta!
Myśmy raju znieść nie mogli
Tu nasz żywioł, tu nasz dom!
Tu nie wejdą ludzie podli
Tutaj żaden nas nie zdziesiątkuje grom!
- Pani bagien, mokradeł i śnieżnych pól,
Rozpal w łaźni kamienie na biel!
Z ciał rozgrzanych niech się wytopi ból
Tatuaże weźmiemy na cel!
Bo na sercu, po lewej, tam Stalin drży,
Pot zalewa mu oczy i wąs!
Jego profil specjalnie tam kłuli my
Żeby słyszał jak serca się rwą!
To moja droga z piekła do piekła
Lampy naftowe wabią wzrok
Podmiejska chata, mała izdebka
I w trzeci krąg kieruję krok:
- Wchodź śmiało! Wchodź śmiało!
Nie wiem jak ci trafić tutaj się udało!
Ot jak raz samowar kipi, pij herbatę
Synu, pij!
Samogonu z nami wypij!
Zdrowy żyj!
Nam znośnie! Nam znośnie!
Tak żyjemy niewidocznie i bezgłośnie!
Pożyjemy i pomrzemy
Nie usłyszy o nas świat
A po śmierci wypijemy
Za przeżytych w dobrej wierze parę lat!
To moja droga z piekła do piekła
Miasto a w Mieście przy bloku blok
Wciągam powietrze i chwiejny z lekka
Już w czwarty krąg kieruję krok!
Do cyrku! Do cyrku! Do kina!
Telewizor włączyć - bajka się zaczyna!
Mama w sklepie, tata w barze
Syn z pepeszy tnie aż gra!
Na pionierskiej chuście marzeń
Gwiazdę ma!
Na mecze! Na mecze! Na wiece!
Swoje znać, nie rzucać w oczy się bezpiece!
Sąsiad - owszem, wypić można
Lecz to sąsiad, brat - to brat.
Jak świat światem do ostrożnych
Zwykł należeć i uśmiechać się ten świat!
To moja droga z piekła do piekła
Na scenie Hamlet, skłuty bok
Z którego właśnie krew wyciekła -
To w piąty krąg kolejny krok!
O Matko! O Matko!
Jakże mogłaś jemu sprzedać się tak łatwo!
Wszak on męża twego zabił
Zgładzi mnie, splugawi tron
Zniszczy Danię, lud ograbi
Bijcie w dzwon!
Na trwogę! Na trwogę! Na trwogę!
Nie wybieraj między żądzą swą a Bogiem!
Póki czas naprawić błędy
Matko, nie rób tego - stój!
Cenzor z dziewiątego rzędu:
- Nie, w tej formie to nie może wcale pójść!
To moja droga z piekła do piekła
Wódka i piwo, koniak, grog,
Najlepszych z nas ostatnia Mekka
I w szósty krąg kolejny krok!
Na górze! Na górze! Na górze!
Chciałoby się żyć najpełniej i najdłużej!
O to warto się postarać!
To jest nałóg, zrozum to!
Tam się żyje jak za cara!
I ot co!
Na dole, na dole, na dole
Szklanka wódki i razowy chleb na stole!
I my wszyscy tam - i tutaj
Tłum rozdartych dusz na pół,
Po huśtawce mdłość i smutek
Choćbyś nawet co dzień walił głową w stół!
To moja droga z piekła do piekła
Z wolna zapada nade mną mrok
Więc biesów szpaler szlak mi oświetla
Bo w siódmy krąg kieruję krok!
Tam milczą i siedzą
I na moją twarz nie spojrzą - wszystko wiedzą
Siedzą, ale nie gadają
Mętny wzrok spod powiek lśni
Żują coś, bo im wypadły
Dawno kły!
Więc stoję! Więc stoję! Więc stoję!
A przed nimi leży w teczce życie moje!
Nie czytają, nie pytają -
Milczą, siedzą - kaszle ktoś,
A za oknem werble grają -
Znów parada, święto albo jeszcze coś...
I pojąłem co chcą ze mną zrobić tu
I za gardło porywa mnie strach!
Koń mój zniknął a wy siedmiu kręgów tłum
Macie w uszach i w oczach piach!
Po mnie nikt nie wyciągnie okrutnych rąk
Mnie nie będą katować i strzyc!
Dla mnie mają tu jeszcze ósmy krąg!
Ósmy krąg, w którym nie ma już nic.
Pamiętajcie wy o mnie co sił! Co sił!
Choć przemknąłem przed wami jak cień!
Palcie w łaźni, aż kamień się zmieni w pył -
Przecież wrócę, gdy zacznie się dzień!